Dzisiaj kilka słów o malinowym balsamie do ust Bielenda. Do zakupu skusiły mnie usta Ani a dokładnie zdjęcia na jej blogu rodzinkatesuje.blogspot.com. Co prawda ona zastosowała masełko ale tej samej serii. Ja zdecydowałam się na balsam ze względu na sposób nakładania. Masełko jest w małej puszce i trzeba nakładać pędzelkiem lub najprościej palcem. Mnie takie rozwiązanie nie odpowiada wiec wybrałam ten oto balsamki.
